- A my właśnie kończymy przesłuchiwać

BetFair |Poeci z kraju |gliwic.pl

„— A my właśnie kończymy przesłuchiwać tych panów — odpowiada — akurat co do tego wypadku, co pana redaktora interesuje...
—To pan szanowny jest redaktorem — odzywa się natychmiast marynarz i wkłada czapkę. — Cześć prasie! prasa to sprawiedliwość. Pan redaktor proszę łaskawie zapamięta moje nazwisko. Proszę, proszę wspomnieć, że właśnie takich jak ja ludzi w naszej Gdyni nie doceniają;.. — Pokazuje mi czemuś swój poplamiony mundur i obszarpany wytarty rękaw.
— Widzi pan, frędzle na tych rękawach. Musiałem się w te łachmany przebrać... Ostatni nowy mundur chyba zniszczyłem... Proszę zobaczyć, w tenisówki się przebrałem, bo i buty teraz są do niczego. — Patrzę, a rzeczywiście śmiesznie wygląda, cały granatowy, a na stopach białe, kredą posmarowane pantofelki. Ale poza tym — wazelina, co się patrzy. Zaczął skakać koło mnie i tędy, i owędy... że niby widzi w mych rękach pióro, sprawiedliwe prorządowe pióro, którym obsmaruje kogo należy, a on mi poda, poda fakty! fakty, proszę pana redaktora! I że niby tym samym piórem zrobię porządki w stajniach gdyńskich, che che... a jego z powrotem przywrócę do łask, zrehabilituję w oczach naszej marynarki handlowej... I te pe, i te pe!...“(3)

<<<< Ja jednak nie byłem w radosnym | W pracowni porozwieszał swoje >>>>

Massive lampy |Sok Noni |alveo