Welsch krytykował również

opony |Apartamenty nad morzem |systemy wymiany liników

„Welsch krytykował również niewłaściwą eksploatajcę Iłów na trasach krótszych do Paryża, Londynu czy Frankfurtu. Udowadniał, że jest to „zarzynanie" maszyny. Samolot ma bowiem określoną dopuszczalną liczbę lądowań, wynikającą z wytrzymałości podwozia płatowca. Każdy pobyt IŁ62 w powietrzu krótszy niż cztery godziny skraca jego żywot.
Sprzeciwiał się też kupowaniu w Związku Radzieckim samolotów nie sprawdzonych w użyciu. — Chwilami podejrzewam naszych decydentów — stwierdził w artykule dla ..Przeglądu Technicznego" nr 38 z 1981 r. — że lubią hazard. Stawiają na samoloty, jak Ił86, czy Jak42, które jeszcze dobrze nie zeszły z deski kreślarskiej. To przecież poker, w którym za przegraną płaci się życiem. Szkoda, że przed personelem latającym ukrywano różne możliwości wyposażenia Lotu w nowoczesne samoloty. Dopiero teraz dowiadujemy się, że składali takie propozycje Polonusi z Ameryki. Oferty na ogół brzmiały podobnie — oni dają drogi, nowoczesny sprzęt, a my dobrych pilotów. Opłacałoby się obu stronom.
Wypowiedzi Welscha stały się głośne. Były ostre, ale konstruktywne. Ich autor starał się wskazać drogę wyjścia z impasu. Posługując się fachowymi obliczeniami udowadniał, że Iły nie są dostosowane do lądowania na zachodnich lotniskach a i popularne prymitywne „Antki" — kursujące na liniach krajowych — nie należą do samolotów ekonomicznych.“(11)

<<<< Tytan CJTi Pierwiastkiem | W odblasku lampki jego >>>>

hurtownia kosmetyczna |pozycjonowanie kraków |Materace Tempur